poniedziałek, 11 maja 2015

9 eating habits

Witajcie Kochani! Dziś post o moich żywieniowych nawykach. Dostaje pytania na temat mojej wagi i figury, więc może zacznę od tego ;-) Jeżeli uda Wam się wdrożyć je w życie, poprawicie metabolizm a organizm będzie funkcjonował o niebo lepiej. Czy dla zdrowia czy dla figury warto z nich korzystać. Dodam, że jasne, że czasem zdarzy mi się zjeść pizze, burgera czy lody, ale na codzień trzymam się swojego trybu odżywiania i takie odstępstwo od normy, wtedy nie jest problemem. Gorzej, jeśli jest codziennością :-) Uwaga, picia wody nigdy nie odpuszczam!



Szklanka wody z cytryną naczczo.

Codziennie rano pije dwie szklanki wody z cytryną. Jest to dla mnie nawyk, taki sam jak umycie zębów czy zjedzenie śniadania ;-) ponadto nie przełknęłabym nic gdybym najpierw nie wypiła pół litra wody. Dlaczego warto pić wodę z cytryną naczczo? Poprawia metabolizm o około 30% , działa przeciwnowotworowo, oczyszczająco na skórę i włosy, zwiększa odporność i dodaje energii.



Picie wody wciągu dnia.

Szklanka wypita przed każdym posiłkiem wspomoże trawienie jedzenia oraz wypełni żołądek przez co szybciej odczujemy sytość. Ważne jest również picie szklanki wody przed snem. Ja pije około 3 litrów wody dziennie, kwestia przyzwyczajenia, Wam też polecam ;-)



Grejfrut dziennie.

Kolejnym "poprawiaczem" metabolizmu są grejfruty. Szklanka wyciśniętego przez nas soku lub jeden grejfrut w zupełności wystarczy. Owoce te są nazywane pogromcami tłuszczu i zabójcą bakterii. Obniżają cholesterol, są witaminową bombą oraz chronią przed rakiem.


Przede wszystkim białko.

Staram się by w mojej diecie była przewaga białka i warzyw. Zwłaszcza po godzinie 15 ograniczam węglowodany. Jest to dobre dla osób, które ćwiczą, rzeźbią ciało i redukują tkankę tłuszczową.. Odrazu mówię, że nie jestem zwolennikiem diet wyłącznie białkowych, które mogą zaszkodzić, zwłaszcza gdy pijemy mało wody. Wystarczy by białko było przewagą w jadłospisie. Cenne jego źródło znajdziecie przede wszystkim w mięsie, rybach i owocach morza.


Al dente.

Ryż, makaron, kaszę gotuję al dente. Pamiętajcie by nie rozgotowywać  tych produktów, bo zwiększacie indeks glikemiczny. Dużo zdrowsze są lekko twardawe, są szybciej trawione.



Spray do smażenia. 

Po raz pierwszy zobaczyłam go na siłowni i przyznam szczerze że nawet dobrze nie wiedziałam co to dokładnie jest. Spray jest beztłuszczowym olejem do smażenia i został moim ulubieńcem w kuchni. Oczywiście, nie wykluczyłam tłuszczy. Te zdrowe znajduję m.in. w avocado, orzechach, oliwie z oliwek czy oleju kokosowym.



Zamienniki.

Uwielbiam gotować, nacodzień gotuję zdrowo więc kolejną rzeczą która weszła mi w nawyk to stosowanie zdrowszych zamiennych produktów. Robiąc posiłek na mące, zamiast pszennej wybieram żytnią, orkiszową itd.. Uwierzcie mi pizza na żytnim cieście, orkiszowe pancakesy czy owsiane naleśniki są o wiele smaczniejsze i bardziej wartościowe niż na pszennej.


Zamienniki cukru.
Chyba tego co najbardziej unikam po "białej" mące to cukier. Zawarta w nim sacharoza uzależnia i zauważyłam to po sobie. Jak nie jem słodyczy to nie mam na nie ochoty i na odwrót. Poza tym wolałabym zjeść dobry deser, niż różnego rodzaju batoniki;-) Zamiast cukru słodzę miodem czy ksylitolem (cukier z brzozy o połowę mniej kaloryczny). Osobom na diecie poleciłabym erytrol. Praktycznie nie zawiera kalorii. Jego spożywanie nie niszczy zdrowia, nie wpływa na poziom glukozy i insuliny we krwi. Niestety jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Jeszcze inne zamienniki to stewia lub fruktoza.


Czytanie etykiet.

Kluczem do sukcesu jest świadome kupowanie. Unikam sztucznego jedzenia, pełnego chemii. Sprawdzajcie czy szynka ma powyżej 90 % mięsa, gorzką czekolada min. 70 %, czy w produktach nie ma mnóstwo cukru, tłuszczu, soli czy innych ciężkich do przeczytania wyrazów;-)

13 komentarzy:

  1. Świetny post! Sama stosuję wiele Twoich zasad:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zasady, ja tez stosuje większośc tych zasad, choć kompletnie zapomniałam o grejfrucie:) Już wiem co dziś dokupie, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz literówkę na początku - "wdrożyć" w życie, nie "wdrążyć" :)
    Muszę wrócić do picia wody z cytryną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja makarony całkowicie wyeliminowalam z diety wolę ryż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne rady :) Mam zamiar przyzwyczaić się do spożywania rano wody z cytryną i zwiększyć ilość białka w diecie, bo mimo, że zdrowo się odżywiam spożywam o wieeele za dużo węglowodanów :)
    Pozdrawiam, http://sunny-summers.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Równiez stosuję takie zasady żywieniowe w swoim codziennym życiu... prócz wody z cytryną, zawsze zapominam je kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. szklanka wody z cytryną to świetny nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pomocny post! Musze sie przemoc i pic czesto wode. Moze wlasnie ta cytryna pomoze :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post :) Zaprasza do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post! Ja teraz walczę o powrót do figury sprzed ciąży i też piję dużo wody i staram się zdrowo odżywiać no i ćwiczyć :-) To wszystko razem faktycznie zaczęło działać :-) U Ciebie widać, że to sekret pięknej figury, którą niewątpliwie masz :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też nie wyobrażam sobie zjeść czegoś zanim nie wypiję wody :)

    OdpowiedzUsuń